aktualne informacje z powiatu kamiennogórskiego

fot. lh

Popularna przez długi czas polisolokata, po latach okazała się bombą z opóźnionym zapłonem. Wiele osób straciło pieniądze, rezygnując z produktu przed terminem, i nie otrzymało nawet włożonego w inwestycję kapitału. Środki te nie przepadły jednak bezpowrotnie, ponieważ można je odzyskać.

 

  1. Na czym polega polisolokata?
  2. Likwidacja ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym

 

Sprzedawane przez towarzystwa ubezpieczeniowe polisolokaty, czyli ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, tzw. UFK, to produkty składające się z części ubezpieczeniowej i inwestycyjnej. Ich głównym założeniem było połączenie oszczędzania i ochrony ubezpieczeniowej, a także uwolnienie kapitału od podatku od zysków kapitałowych.

 

Na czym polega polisolokata?

 

Zawarcie umowy ubezpieczenia na życie obliguje ubezpieczającego do zapłaty składki ubezpieczeniowej w określonych interwałach czasowych. Wiele osób rezygnuje z takiej polisy, ponieważ musi zapłacić realnymi pieniędzmi za rzecz nienamacalną, a więc ochronę siebie i swojej rodziny na wypadek śmierci. Ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym miały odmienić spojrzenie Polaków na kwestię tego rodzaju polis. Według założeń ubezpieczycieli, składka ubezpieczeniowa opłacana przez właścicieli polis, była dzielona proporcjonalnie na część dotyczącą ochrony życia i część związaną z inwestycjami w UFK. W ten sposób, można było zyskać nie tylko ochronę na wypadek śmierci lub trwałego kalectwa, ale również produkt inwestycyjny, dzięki któremu ubezpieczony pomnażał pieniądze i oszczędzał.

 

Pozornie polisolokata była rozwiązaniem idealnym, jednak w rzeczywistości okazała się niemałą pułapką dla osób, które nie zapoznały się dokładnie z zasadami jej funkcjonowania. Chęć zerwania umowy przed terminem, który wynosił zwykle nie mniej niż 10 lat, wiązała się z poniesieniem opłaty likwidacyjnej, opiewającej na sporą część wpłaconego kapitału. Im wcześniej ubezpieczający chciał zerwać polisę, tym większą część środków tracił. Co więcej, zawarte w umowie ubezpieczenia zapisy nie gwarantowały nawet odzyskania całej wpłaconej sumy i świadczenia wykupu na określonym poziomie. Umieszczone w ogólnych warunkach ubezpieczenia klauzule były niekorzystne dla osób uposażonych do wypłaty świadczenia na wypadek śmierci ubezpieczonego. Wszystko to sprawiło, że oszukane przez sprzedawców polisolokat osoby, zaczęły dochodzić swoich praw przed sądem.

 

Likwidacja ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym

 

Umowę ubezpieczenia na życie z UFK można wypowiedzieć w każdej chwili, trzeba jednak liczyć się z wysokimi kosztami zerwania tej umowy. Po otrzymaniu stosownych dokumentów, ubezpieczyciel wycenia zakupione jednostki UFK i dokonuje wykupu polisy. Jednocześnie nalicza opłatę likwidacyjną, której wysokość sięga niekiedy nawet 100% wartości umowy. To właśnie tej opłaty dotyczą spory sądowe, toczące się już od kilku lat w całej Polsce. Według specjalistów z zakresu prawa, a także poskich sądów zapisy dotyczące opłat likwidacyjnych, które pojawiały się w ogólnych warunkach ubezpieczenia, są niezgodne z prawami konsumenta. W niektórych przypadkach możliwe jest stwierdzenie nieważności całej umowy lub choćby podważenie jej niektórych zapisów, pozostających w sprzeczności z ogólnie przyjętymi przepisami. Pierwszym krokiem do odzyskania utraconych pieniędzy jest zamknięcie polisolokaty, a dopiero w dalszej kolejności wystąpienie na drogę sądową z powództwa cywilnego przeciwko ubezpieczycielowi o nienależne pobranie opłaty likwidacyjnej.

 

REKLAMA